Cold Brew – kawa z lodówki!

Tak, nie przewidzieliście się – tytuł nie zawiera żadnego błędu. Cold Brew, to kawa macerowana na zimno i parzy się ją… właśnie w lodówce. Jak? Już Wam tłumaczę.

Zaraz po espresso tonic, albo nawet przed nim, jest to najbardziej rozchwytywana wersja kawy w upalne dni. Co najważniejsze, na raz możemy przygotować sobie aż litr tego cudownego napoju i odstawić do lodówki na noc, a następnego dnia rano delektować się gotową kawą.

Co jest potrzebne do przygotowania Cold Brew?

Zaletą jest to, że tutaj nie potrzeba żadnych specjalistycznych narzędzi i sprzętów. Wystarczy dzbanek, młynek i kawa. No i oczywiście woda! Koniecznie filtrowana. Jednak jeśli nie posiadacie takiej możliwości, to świetnie sprawdzi się Żywiecki Kryształ, który ma bardzo małą ilość minerałów i nie wpływa na zmianę smaku kawy. Wręcz przeciwnie – taka woda pozwala wydobyć najczystszy jej aromat. I jest tania!

Możemy też zastosować specjalne środki do wody przygotowywane specjalnie pod parzenie kawy, wsypując je do 5 litrowego baniaka z wodą. Jednak dzisiaj nie o tym.

Cold Brew

Czym tak właściwie jest Cold Brew?

Wspomnieliśmy już, że jest to, która sama się parzy. I to w lodówce. Dzieje się tak przez proces macerowania zmielonych ziaren kawy na zimno, które „leżakując” w wodzie wydobywają z siebie aromaty. Proces trwa długo – od 12 do 18 godzin, ale nie wymaga żadnego doglądania.

Cold Brew idealnie oddaje naturalny smak ziaren, dodatkowo pozbawiając ich wszelkiej kwasowości – podbija natomiast słodycz i głębie smaku. Można podawać z cytryną, można z mlekiem, jednak czysta wersja również jest pyszna!


Jak przygotować Cold Brew?

Zaczynamy od zmielenia wybranej kawy. Tutaj polecam średnio i jasno palone ziarna, nie dedykowane pod espresso. Chociaż z takimi blendami do ekspresu też można eksperymentować!

Ilość kawy, to 70g na litr wody, a jeśli mamy zamiar pić ją z mlekiem, to możemy pokusić się o większą dawkę kofeiny… 😉

Grubość mielenia będzie jeszcze większa niż do French Pressu – mają to być wyraźne fragmenty ziaren, ale bez przesady! W myśl zasadzie im dłuższy kontakt kawy z wodą, tym mielenie powinno być grubsze. Tutaj ten kontakt jest najdłuższy ze wszystkich metod.

Zmieloną kawę wsypujemy do wysokiego naczynia lub dzbanka ( o pojemności 1L), a następnie zalewamy zimną wodą. Całość szczelnie zamykamy i wstawiamy do lodówki. Najlepiej zrobić to wieczorem, bo kawa powinna postać 12-18 godzin. Im dłużej po 12 godzinie, tym wywar będzie intensywniejszy.

Po upływie czas „parzenia”, kawę filtrujemy za pomocą zwyczajnego filtra do dripa, chemexa, lub po prostu do kawy. Ważne, żeby pozbyć się fusów – każda działająca metoda będzie do tego dobra. I gotowe! Możemy delektować się kawą macerowaną na zimno przez dłuższą chwilę. (w końcu mamy jej litr!)


Co można dodać do Cold Brew?

Tutaj nie ma w zasadzie ścisłych reguł, byleby Wam smakowało. Może to być cytryna dla podbicia kwasowości, mrożone owoce, syrop smakowy. Albo może to być tonic, najlepiej domowej roboty. Wtedy wzniesiecie „espresso tonic” level wyżej i zobaczycie jakie to jest dobre!

Tym miłym akcentem pozostawiam Was z przepisem na świetną, chłodną kawę. Dajcie znać, czy próbowaliście i jakich ziaren używaliście. Chętnie poznam efekty Waszych eksperymentów!

Niech kawa będzie z Wami!

1 komentarz do “Cold Brew – kawa z lodówki!”

  1. Pingback: Czym jest Cascara i jak ją parzyć?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.