Kawa z Afryki

Kraje takie jak Kenia, czy Etiopia nie tylko są rozpoznawalne na rynku kawy, ale również są znane z wysokiej jakości gatunków Arabiki. Kawa z Afryki zaskakuje swoimi specyficznymi nutami smakowymi, a niektóre regiony są prawdziwą gratką dla smakoszy!

Afryka to nie tylko przepiękne krajobrazy, ujmujące Sawanny i wspaniały klimat dziczy. To również kolebka kawy, bo to właśnie na tym kontynencie została odkryta magiczna moc ziaren kawowca, a dokładniej na terenie Etiopii:

Legenda głosi, że kawę odkrył etiopski pasterz, a raczej jego kozy, które pasał na pastwisku. Pewnego razu, jedna z kóz zaczęła się dziwnie zachowywać po zjedzeniu owoców z krzaka na skraju łąki. Była nadzwyczaj pobudzona i pełna energii. Pasterz doszedł do wniosku, że musiały to spowodować czerwone jagody, które sam spróbował. Mimo zastrzyku energii surowa kawa nie smakowała zbyt dobrze, więc ku rozczarowaniu skończyło się na samej próbie.

Dopiero po wrzuceniu ziaren do ogniska jeden zakon mnichów odkrył, że wydzielają niezwykły aromat i spróbowali przyrządzić z nich napar – tym razem był dobry, jednak gorzki. Podobno kawę nie tylko pito w tamtych czasach, ale najzwyczajniej na świecie żuto ziarna dla efekty energetycznego.

kawa z afryki

Kawa z Etiopii

To, że kawa wywodzi się z etiposkim obszarów już wiem, więc na moment cofniemy się jeszcze do poglądu na cały kontynent. Nie bez powodu afrykańskie ziarna są wysoko oceniane i pożądane na całym świecie. Ciepły klimat, duża doza nasłonecznienia to jedne z walorów korzystnie wpływających na uprawę kawowca – drugim są wysoko położone plantacje, które porastają gleby wulkaniczne.

Etiopska kawa to między innymi nuty winne i korzenne, które wprawiają nasze podniebienie w niezwykłe doznania sensoryczne. Dodatkowo wyczuwalne są również nuty czekolady i orzechów, oraz charakterystyczny dla regionu posmak cytrusowo-ziołowy (ciężko dokładnie mi go określić, jednak jest to niezwykle specyficzna nuta smakowa, którą albo się kocha albo nienawidzi…). Do głównych regionów, które utożsamiane są z dobrą kawą możemy zaliczyć Sidamo, Djimmah i Yirgacheffe. Z tego kraju również pochodziłą moja pierwsza kawa jakości specialty – Ethiopia Guji, o aromatach nektarynki, truskawki i nutach mlecznych. Co prawda wtedy jeszcze nie umiałem w dripa i te nuty gdzieś tam w tle był wyczuwalne, ale przyćmiewała je goryczka przeciągniętego naparu..

Kawa z Kenii

Kenia to równie bogaty w walory smakowe kraj, choć swoją przygodę z uprawą kawowca zaczęła o wiele później. Pierwsze ziarna pod uprawę zostały przywiezione najprawdopodobniej z Brazylii w XIX w. i dopiero wtedy zaczęły powstawać pierwsze plantacje. Wysokie położenie (1700-1900 m n.p.m.), liczne opady i kwaśna gleba sprawiły, że kenijskie ziarna uchodzą za jedne z najlepszych na świecie. Dominują tu smaki kwiatowe, owocowe, ale także winne i cytrusowe. Na roczną produkcję składają się liczne pomniejsze plantacje, a ziarna przechodzą ścisłą selekcję przez trafieniem do paczki.

Najbardziej znana jest Kenia AA, czyli duże ziarna Arabiki bogate w olejki eteryczne. Główne regiony uprawne to Mount Kenya, Ruiri, czy Kirinyaga.


Ciekawostka: Mimo, że oznaczenie AA dotyczy największych ziaren Arabiki, to istnieje jeszcze coś takiego jak ziarna E (od elephant), które powstają na skutek połączenia się dwóch ziaren w owocu. Może kiedyś i ja będę miał okazje takowe napotkać



Pozostałe regiony uprawy kawy w Afryce

Etiopia i Kenia to dwoje największych producentów kawu z Afryki, jednak nie tylko tam rośnie kawa. Pozostałe kraje, z których pochodzi afrykańska kawa, to Tanzania, Uganda, Malawi i Rwanda.

Gdy słyszymy „Tanzania”, to przed oczami mamy obraz Kilimanjaro oraz najpiękniejszego afrykańskiego Parku Narodowego Seregeti. Nic bardziej mylnego! Jednak swoją wyjątkowość ma również w kawie – ziarna AA pochodzące z mikroprzedsiębiorstw są zbierane ręcznie i starannie selekcjonowane, co zapewnia wysoką jakość. Dodatkowo na terenie Tanzanii rośnie również odmiana kawowca „Peaberry”, który klasyfikuje się jako jedyny i niepowtarzalny gatunek kawy, niezaliczany ani do Arabiki, ani do Robusty! Kawa z Tanzanii jest delikatna w smaku, o bogatym bukiecie, z niską kwasowością.

Kawy z Ugandy przeważają nad poprzednimi swoją kwasowością, która jest dość wysoka, do niej dochodzą aromaty herbacanie, owocowe i cytrusowe (głównie pomarańcz). W tym kraju plantacje są naprawdę niewielkie, a porastają głównie tereny przy gospodarstwach domowych. Uganda Coffee Development Authority (UCDA) odpowiada tutaj za jakość kawy, która również jest restrykcyjnie selekcjonowana. Poza Arabiką, w Ugandzie uprawia się również Robustę o niskiej kwasowości i wysokiej ilości kofeiny. Możemy spotkać kawy takie jak Uganda Mwezi, czy Uganda Mount Rwenzori.

Mimo ciężkiej i nieprzyjemnej historii Rwanda również zaczęła wznosić się na wyżyny kawowego rynku. Nakłonieni przez rząd rolnicy dokładają coraz to większych starań, aby zapewnić jak najlepszy przebieg uprawy i obróbki ziaren kawy. Zróżnicowanie wysokości położenia plantacji wpływa na to, że kawy z tego kraju różnią się w zależności od części z której pochodzą. Wyczujemy tutaj m. in.: orzechy, cytrusy, karmel, ale też i gałkę muszkatołową. Jedne z bardziej znanych regionów uprawnych Rwandy to Kivu i Muhazi.

Kawa z Malawi, z roku na rok, jest coraz bardziej doceniana na światowym rynku kawy. Swoją naturalną słodyczą, a także cytrusowymi nutami, oraz posmakiem orzecha, może przypaść do gustu niejednemu miłośnikowi kawy. Za największy region uprawny w tym kraju uznaje się Mapange, chociaż na całym terenie państwa działa dużo więcej plantacji kawy. Uznawana za gorące serce Afryki, Malawi produkuje rocznie niewielką ilość ziaren kawowca, więc dostęp do nich jest częściowo ograniczony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.